Już nie wiele pozostało do nadejścia lata, więc jak co roku na spotkanie z nami po wybudzeniu się z letargu wyjdą żądne krwi kleszcze. Istoty jakże małe, a jakże niebezpieczne dla ludzi, którzy najczęściej nie są w stanie poczuć wkłuwającego się w ich ciało kleszcza, gdyż ten na nasze nieszczęście produkuje środek znieczulający. Warto więc powiedzieć kilka słów o niebezpieczeństwach ugryzienia przez kleszcza i co zrobić, gdy jednak do niego dojdzie.
Co nam grozi?
Najniebezpieczniejszym skutkiem ukąszenia przez kleszcza jest wystąpienie kleszczowego zapalenia mózgu, które to atakuje nasz centralny układ nerwowy oraz Borelioza. Pierwsze objawy są podobne do tych jakie odczuwamy przy przeziębieniu czy grypie. Będziemy więc odczuwać osłabienie, będą nas nękać nudności i wymioty, a także gorączka. U części osób te objawy same znikają i choroba ustępuje. Natomiast nieszczęśnicy, u których choroba przechodzi do drugiej fazy rozwoju będą skazani na zakażenie tkanki mózgowej, które charakteryzują mocne bóle głowy, wysoka gorączka, porażenia kończyn, zaburzenia świadomości i sztywność karku. Powikłania prowadzą do jeszcze większych bólów głowy, niedowładu kończyn i porażenia nerwów. Kolejne niebezpieczeństwo, jakim jest Borelioza, powstaje w miejscu ukąszenia. Początkowo jest mała, ale może się rozrosnąć do kilku centymetrów tylko po to żeby zblednąć i zniknąć. Jej celem są stawy i układy krążenia i nerwowy. Objawia się ona gorączką, bólami mięśni i głowy oraz ogólnym zmęczeniem.
Jak się wyleczyć?
W przypadku kleszczowego zapalenia mózgu niestety nie ma jednego leku, który był by w stanie zabić wirusy, które powodują KZM. Trzeba leczyć same objawy. Można natomiast zabezpieczyć się szczepionką, (która nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia). Przeciw Boreliozie nie ma niestety szczepionki. Trzeba ją leczyć antybiotykami (terapia najczęściej zajmuje wiele tygodni).
Jak zapobiegać?
Najlepiej założyć ubrania zakrywające całe nasze ciało. Dobrym rozwiązaniem jest rozsmarowanie na ciele środka, który odstrasza krwiożercze kleszcze. Lepiej też unikać wysokiej trawy i krzaków, a gdy już wrócimy do domu to podczas brania prysznica, który może spłukać kleszcza, który jeszcze nie zdążył się wkłuć, powinno się obejrzeć wszystkie zakamarki własnego ciała w poszukiwaniu wkłucia. Natomiast jeżeli wybieramy się na biwak należy pamiętać by nie rozbijać namiotu blisko krzewów i drzew lub na skraju lasu. Gdyby wszystko to zawiodło i kleszczowi udało się jednak wkłuć trzeba go szybko usunąć następnie dezynfekując miejsce, w które się wkłuł. Jedyną słuszną metodą usunięcia kleszcza jest chwycenie go pęsetą i usunięcie jednym zdecydowanym ruchem. W razie gdyby zaczęły męczyć nas wspomniane wcześniej objawy, należy odwiedzić lekarza.

